joanna |
Stary wyjadacz |
|
|
Dołączył: 28 Sie 2007 |
Posty: 311 |
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
Myślę,że jeżeli nie jesteś w 100% pewien jego powrotów nie możesz go spuszczać ze smyczy, dla jego dobra i bezpieczeństwa. Ja wychodzę z Fugą na długiej 5 m. lince automacie, bo wokół niestety dość ruchliwie, nawet w okolicach parku. Dość często rozmawiam z właścicielem jagdterierki, która też spaceruje grzecznie bez smyczy, ale jak złapie jakiś trop to nie ma sposobu na odwołanie jej i pozostaje niestety liczyć na to ,że pies wróci. Podobno skutkuje nauka przywoływania powtarzana wielokrotnie na smakołykach. Wiele sposobów jest też w książce "Aria, do mnie - nauka przywołania", którą czytałam niedawno. Jest sposób nauki przychodzenia na gwizdek, podobno skuteczny. |
|